 |
|
 |
Wojciech Frazik
Sprawa spadochroniarzy – przyczynek do dyskusji o wiarygodności akt sądowych
Włodzimierz Lechowicz (1911–1986) przed II wojną światową pracownik
Samodzielnego Referatu Informacji (kontrwywiadu) przy Dowództwie Okręgu Korpusu
I w Warszawie, działacz związkowy, w czasie okupacji w Państwowym Korpusie
Bezpieczeństwa (podziemnej policji tworzonej przy Delegaturze Rządu na Kraj), po
wojnie czołowy działacz Stronnictwa Demokratycznego, poseł do Krajowej Rady
Narodowej i Sejmu Ustawodawczego, minister, aresztowany w 1948 r., stał się po
1956 r. jednym z symboli bezprawia „czasów stalinowskich”, jedną z najbardziej
rozpoznawalnych ofiar bestialskich tortur komunistycznego aparatu śledczego
[1].
Równocześnie przed 1939 r. był agentem sowieckiego wywiadu, a od 1942 r. w
Gwardii Ludowej, a potem Armii Ludowej, bliskim współpracownikiem szefa
komunistycznego wywiadu Mariana Spychalskiego, infiltrującym na jego polecenie
struktury Polskiego Państwa Podziemnego. Właśnie ten związek personalny sprawił,
że po 1948 r. Lechowicz miał się stać „kluczem” do oskarżenia Spychalskiego i
pośrednio Władysława Gomułki o zdradę ruchu robotniczego (czyli interesów
sowieckich) i spowodował, że wszystkimi metodami śledczy starali się uzyskać od
niego potwierdzenie z góry założonych tez aktu oskarżenia.
Fakt współpracy Lechowicza z sowieckim i komunistycznym wywiadem jest
powszechnie znany od czasu wystąpień Józefa Światły przed mikrofonami Radia
Wolna Europa pod koniec 1954 r. [2].Wielokrotnie
był też wzmiankowany w literaturze historycznej, szczególnie w kontekście tzw.
sprawy Mariana Spychalskiego . [3]
Jednak nikt do tej pory nie zajął się analizą dostarczanych przez niego
informacji. Nie zwracano również szczególnej uwagi, że jego działalność trwała
także po 1944 r., po zagładzie większości warszawskich struktur Polskiego
Państwa Podziemnego. Przy okazji omawiania likwidacji poakowskiego podziemia
wojskowego i prób nawiązania przez delegata Sił Zbrojnych na Kraj płk. Jana
Rzepeckiego kontaktów z Tymczasowym Rządem Jedności Narodowej wspominano co
prawda Lechowicza, ale koncentrowano się na jego udziale w opracowaniu memoriału
złożonego wraz z Zygmuntem Kapitaniakiem i Kazimierzem Moczarskim
„Ślusarczykowi” w lipcu 1945 r. Nawet jeśli stwierdzano fakt, że Lechowicz
utrzymywał kontakty z DSZ za wiedzą i zgodą W. Gomułki i M. Spychalskiego, to
nie wskazywano na agenturalny charakter jego działalności
[4]. Także Andrzej Krzysztof Kunert
pisząc o Kazimierzu Moczarskim, z którym Lechowicz w 1945 r. ściśle
współpracował (i w którego sprawie odegrał wyjątkowo podłą rolę – o czym niżej),
ograniczył się do konstatacji, że Lechowicz w czasie wojny był jednocześnie
eksponowanym pracownikiem Wydziału (Oddziału) Informacji Sztabu Głównego GL–AL
[5].
Stwierdził on również, że Lechowicz kontakt z Gomułką nawiązał w
lipcu–sierpniu 1945 r., co było konsekwencją stanowiska zajętego w memoriale
[6].
Na agenturalną działalność Lechowicza wskazywał Andrzej Chmielarz, ale i on
uznawał za rzecz nierozstrzygniętą problem, czy w związku z tym memoriał nie był
inspirowany [7].
Najobszerniej
o roli Lechowicza pisała Maria Turlejska, publikując już w 1981 r. protokół
otwarcia tzw. kas Bieruta, zawierający m.in. wyciągi i streszczenia z materiałów
śledczych dotyczących Gomułki, Spychalskiego i Lechowicza. W ich streszczonych w
protokole zeznaniach, a także komentarzu edytorki, agenturalny charakter
działalności Lechowicza w podziemiu niepodległościowym widoczny był bardzo
wyraźnie [8].
Oryginalne dokumenty tych spraw pozostawały dla badaczy niedostępne aż do 1990
r. (studiowanie niektórych umożliwiło dopiero powstanie Instytutu Pamięci
Narodowej dekadę później).
Nieco więcej szczegółowych informacji na temat poczynań Lechowicza w 1945 r.
pojawiło się dopiero wraz z opublikowaniem w 2003 r. fragmentów notatek
(wspomnień) Władysława Gomułki
[9]. Co oczywiste, w dużej części pokrywają się
one z danymi znanymi już ze wspomnianego wyżej dokumentu. Gomułka opisał
mechanizm tej współpracy, podał jej zakres i cele. Jako inicjatora wykorzystania
Lechowicza do prowadzenia działalności wywiadowczo-informacyjnej na każdym mu
dostępnym odcinku podziemia, wskazał Spychalskiego. Nie podał jednak dokładnie,
kiedy zaczął otrzymywać informacje od Lechowicza i stwierdził, że trwało to do
sierpnia lub września 1945 r. przez okres kilku miesięcy. Z kontekstu wynika, że
było to po aresztowaniu szesnastu przywódców podziemia. Lechowicz miał zapewnić
dopływ informacji politycznych o działalności podziemia niezależnie od MBP
kierowanego przez sowieckich doradców, od których Gomułka zdecydowanie się w
swoich wspomnieniach dystansował. Gomułka podkreślał też, że Lechowicz nie
chciał współpracować z MBP i był przed tym chroniony. Niezależnie jednak od tak
akcentowanego politycznego charakteru działalności Lechowicza, jego meldunki
wymagające dalszego rozpracowania przez organa Ministerstwa Bezpieczeństwa
przekazywane były ministrowi Stanisławowi Radkiewiczowi. O sprawie poinformowani
byli członkowie Biura Politycznego PPR, a każdy otrzymany od Lechowicza dokument
Gomułka przekazywał Jakubowi Bermanowi. W sumie było to parę dziesiątków
mniejszych i większych dokumentów. Po usunięciu ze stanowisk w partii i w
rządzie Gomułka przekazał je Bierutowi
[10].
Opierając
się na wynurzeniach Gomułki, Robert Spałek stwierdził ostatnio, że Lechowicz był
najwyżej uplasowanym agentem komunistów w Podziemiu.
Jak
świadczą publikowane niżej dokumenty, Lechowicz wznowił działalność agenturalną
w podziemiu najpóźniej w marcu 1945 r., a osobą „prowadzącą” go był, tak jak w
czasie wojny, Marian Spychalski. Użycie sformułowania „osoba prowadząca” jest
jak najbardziej uzasadnione, gdyż Lechowicz otrzymywał „nastawienia”, w jakim
kierunku zbierać informacje i jak postępować (zob. dokument nr 9, 15).
Potwierdził ten fakt Gomułka pisząc, Lechowicz z nim [Spychalskim] tylko
utrzymywał kontakt i od niego odbierał instrukcje, które Spychalski miał
uzgadniać ze mną. Meldunki Lechowicza przekazywał Gomułce Spychalski osobiście
lub za pośrednictwem Stanisławy Sowińskiej, swojej najbliższej współpracownicy
jeszcze z AL
[11].
Wbrew twierdzeniom Gomułki, aktywność „informacyjna” Lechowicza w środowiskach
konspiracyjno-opozycyjnych nie zakończyła się w sierpniu–wrześniu, lecz trwała
niemal do końca 1945 r. Ostatni znany jego meldunek nosi datę 6 XII 1945 r.
Zwraca uwagę fachowy kamuflaż agenta – o sobie i swoim mocodawcy pisał w
trzeciej osobie i jako o osobie obcej.
[1] Opis metod
śledczych zastosowanych wobec Lechowicza zob. List Włodzimierza Lechowicza do
adwokata Władysława Winawera, Warszawa, 15 V 1956 [w:] Trzy dokumenty
ujawniające mechanizmy przemocy i gwałtu w Polsce w latach 1947–1955, „ZH”, z.
67: 1984, s. 93–126; W. Lechowicz, Będziesz przeklinał ten dzień... 2756 dni
okrutnych metod śledztwa, Warszawa 1989. Wcześniej ukazywały się na ten temat
również materiały w prasie.
[2] Z. Błażyński, Mówi
Józef Światło. Za kulisami bezpieki i partii 1940–1955, Londyn 1985, s. 136–137
i in.
[3] Zob. np. S. Marat,
J. Snopkiewicz, Ludzie bezpieki. Dokumentacja czasu bezprawia, Warszawa 1990; J.
Marszalec, Ochrona porządku i bezpieczeństwa publicznego w Powstaniu
Warszawskim, Warszawa 1999; P. Gontarczyk, Polska Partia Robotnicza. Droga do
władzy (1941–1944), wyd. 2, Warszawa 2006; R. Spałek, Kierownictwo PZPR i MBP w
poszukiwaniu „wroga wewnętrznego”. Wokół drogi do procesu Mariana Spychalskiego
w latach 1948–1956 [w:] „Zwyczajny” resort. Studia o aparacie bezpieczeństwa
1944–1956, red. K. Krajewski, T. Łabuszewski, Warszawa 2005, s. 482–557.
[4] G. Mazur, Biuro
Informacji i Propagandy SZP–ZWZ–AK 1939–1945, Warszawa 1987, s. 388; Za nim: M.
Ney-Krwawicz, Komenda Główna Armii Krajowej 1939–1945, Warszawa 1990, s. 447; W
fundamentalnej pracy o podziemiu cywilnym W. Grabowski skonstatował tylko, że
Lechowicz wstąpił do PKB po konsultacji z Marianem Spychalskim („Marek”) i
Bogusławem Buczyńskim („Stefan”) z kierownictwa GL (PPR). W. Grabowski, Polska
tajna administracja cywilna 1940–1945, Warszawa 2003, s. 387.
[5] K. Moczarski,
Zapiski, wstęp, wybór tekstów i oprac. A. K. Kunert, Warszawa 1990, s. 321–322
(przyp. A. K. Kunerta). Podobnie rzecz ujął on w ostatnio wydanej monografii
Moczarskiego. A. K. Kunert, Oskarżony Kazimierz Moczarski, Warszawa 2006, s. 23.
[6] K. Moczarski, op.
cit., s. 287–288 (przyp. A. K. Kunerta).
[7] A. Chmielarz,
Powstanie i działalność I Zarządu Głównego Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”,
„ZHW”, nr 25: 2006, s. 8. Charakteryzując osobę Lechowicza autor ten powołał się
na pracę A. Sudlitz, Sprawa pułkownika Rzepeckiego, „Głos”, 1990 nr 60/61.
[8] Publikacja ta
miała kilka wydań, najpełniejsza [w:] M. Turlejska, Te pokolenia żałobami
czarne… Skazani na śmierć i ich sędziowie, Warszawa 1990, s. 383–447 (z punktu
widzenia niniejszej edycji szczególnie s. 387–388, 398–399, 420–421).
[9] W. Gomułka, Sprawa
Włodzimierza Lechowicza, Alfreda Jaroszewicza i próba nawiązania kontaktu z płk.
Janem Rzepeckim [w:] R. Strzelecki-Gomułka, E. Salwa-Syzdek, Między realizmem a
utopią. Władysław Gomułka we wspomnieniach syna, Warszawa 2003, s. 150–157.
[11] Ibidem, s.
150–151. Szerzej o Sowińskiej zob. S. Sowińska, Gorzkie lata, „Karta”, nr 37:
2003, s. 8–49.
|
|
 |